środa, 19 listopada 2014

Narzędzia do robienia biżuterii z modeliny - czyli co ułatwia mi pracę

W pierwszym poście z serii "DIY - porady i triki" przedstawię narzędzia i przybory, które ułatwiają mi pracę z modeliną.
Nie spodziewajcie się tu profesjonalizmu - narzędzia które Wam przedstawię są łatwo dostępne i można bez problemu znaleźć je w domu. Czyli będzie tanio i skutecznie.
Nigdy nie miałam szczególnej ochoty aby kupić mega drogie i firmowe narzędzia - pieniądze wolę zainwestować w dobrą modelinę.


Ja uczyłam się na błędach i jak to mówią "potrzeba matką wynalazków". I tak oto właśnie szukałam przyborów które były mi potrzebne w moim otoczeniu. Część z nich nabyłam przypadkowo - podczas zwykłych zakupów. Część z nich zajumałam rodzince, część z nich dostałam - wszystkie chwyty dozwolone :D


Jako pierwsze na mojej liście są narzędzia ze sklepu budowlanego. Na początku podkradałam je tacie, a potem dorobiłam się własnych. Kształtów i rodzajów jest cała masa - ja używam tych trzech i absolutnie mi to wystarcza. Środkowy "bocianek" idealnie spisuję się przy zaginaniu i równym wyginaniu drucików. Potrzebne są również obcążki do łatwego i bezpiecznego przecinania półfabrykatów - obcążki po prawej.




 Kolejne przybory które ułatwiają mi pracę to poniższe małe dłutka. Nabyłam je w normalnym sklepie (chyba chińskim). Maja one różne końcówki które pozwalają na różnorodne nacięcia i odciski w modelinie.




Szczoteczki do zębów - idealne do nadania modelina chropowatej tekstury. Tanie i skuteczne a do tego masa kształtów do wyboru.



Nożyki do tapet - ostre i cienkie - pięknie kroją modelinę bez zniekształcania jej. Można je nabyć praktycznie wszędzie. Tanie i dobre. Jednak trzeba z nimi uważać, bo są na prawdę ostre. Czasami wyciągam nożyk z plestikowego opakowania, bo łatwiej się przecina większe powierzchnie modeliny.



Scyzoryk - o zaletach tego przyrządu chyba nie trzeba zbyt wiele mówić. Wiele funkcji w jednym. Nożyki o różnych kształtach i grubościach natną modelinę do zamierzanego efektu.


Pędzelki - po pierwsze nadają chropowatą delikatną teksturę a po drugie nadają się do cieniowania.
Ja używam pędzli do makijażu - oczywiście nie używam już ich do twarzy a jedynie do modeliny. 
Poszukajcie w starych kosmetyczkach a na pewno coś ciekawego wynajdziecie. Najcieńszy pędzelek do malowania cienkich linii kupiłam w sklepie plastycznym. Do cieniowania można użyć również małych pacynek które dodawana są do cieni do powiek.




1 komentarz:

  1. Fajny, bardzo ciekawy post :D ja używam bardzo podobnych narzędzi, jakieś nożyki, szczotki i inne zwyczajne rzeczy :P pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń