sobota, 20 czerwca 2015

Jedzenie z proszku - Zestaw Kraci

Jakiś czas temu dostałam do przetestowania paczuszkę z japońskim jedzeniem :) a dokładniej ze słodyczami. Oprócz słodyczy, znalazłam zestaw firmy Kracie. Chyba już wszyscy na świecie wiedzą, że są to po prostu słodycze, które robi się samemu, z proszku. Taki zestaw miałam okazję robić pierwszy raz i sprawiło mi to dużo radochy! :D O tym jak mi wyszło i czy mi smakowało dowiecie się w poście poniżej.
Zapraszam do lektury.

Po pierwsze: opakowanie - bardzo urocze i bardzo kolorowe, a dodatkowo sprawuje funkcje mini instrukcji.


W środku znalazłam 3 saszetki, mini buteleczkę, widelczyk do mieszania, plastikową tackę i papierową podstawkę imitującą akwarium.


Pierwszym krokiem, było wsypanie saszetki do lewego pojemniczka, nalanie wody do wyznaczonego miejsca i dokładne wymieszanie. Woda nie zmieniła ani zapachu ani konsystencji. Zmieniła jedynie kolor na lekko błękitny.


Następnie wszystkie otwory należało wypełnić pozostałymi dwoma saszetkami - niebieską i czerwoną. Czerwona pachniała truskawką a niebieska winogronem :) Pięknie! Mi trafiła się foremka z wielorybem, żółwiem, krabem i muszelkami. Ale z tego co widziałam, można było natrafić na inne wzory. To jak wypełnicie zagłębienia zależy od Was. Ja zmieszałam kolory ze sobą, bo miałam ochotę na mega kolorowe żelki! Następnie za pomocą małej buteleczki zakropiłam wszystkie formy. Płynu nie żałowałam. 


Odczekałam kilka minut aż wszystko zastygło. Wyciąganie nie było wcale takie łatwe...żelki średnio odchodziły od foremki, a widelczyk nieco je pokiereszował. Ale robiłam co mogłam i taki efekt osiągnęłam :D Zapach cudny! Żelki pachniały cudownie, owocowo....mmm <3


Z ilości w saszetkach, wyszło mi po dwa żelki z każdego zwierzaka.

Podsumowanie:
Ogólnie moje odczucia są bardzo pozytywne. Na chwilę stałam się znowu dzieckiem, bawiącym się małym widelczykiem. Coś nowego, coś relaksującego. Wielki pozytyw.
Ale jest pewien minus - mianowicie smak. A właściwie jego brak. Po raz pierwszy, osobiście mogłam posmakować jak smakują popularne żelki z proszku. I stwierdzam, że NIE smakują. 
Są bez smaku. Po prostu - bez smaku, nie są kwaśne, nie są słodkie...ZERO.
Jedyne co mają, to mega cudny zapach który daje nam złudzenie smaku. Ale nie dajcie się oszukać zmysłom, bo smaku tam nie ma żadnego. Nieco się zawiodłam.
Czy kupiłabym ten zestaw ponownie? - Nie! Chciałabym wypróbować inny! :D
Z miłą chęcią sięgnę po inne rodzaje i inne pudełka.
Bawiłam się świetnie!
P.S Krab wyszedl uroczy <3 to chyba mój ulubieniec <3

3 komentarze: